piątek, 22 lipca 2022

Rowerowe Wakacje po ŁÓDZKIM - część I

   

W tym roku inflacja dopada chyba każdego z nas. Tegoroczne wakacje nie zapowiadały się zbyt kolorowo. Zweryfikowaliśmy nasze plany wakacyjne i  nie wypuściliśmy się poza województwo łódzkie. Tutaj też jest ciekawie! Jedziemy?

- czy offroad wzdłuż wybrzeża opłacał się?

- czy Rafał odnalazł korzenie swojej rodziny?

- ciekawe zabytki z zachodniej części woj. łódzkiego

środa, 13 lipca 2022

Rodzinne zwiedzanie Śladem Znaczka Turystycznego w Centralnej Polsce - Tum, Kwiatkówek, Łęczyca


    Zazwyczaj “coś” zaczynamy robić od początku lub od końca, tym razem zrobiliśmy zupełnie inaczej, zaczęliśmy od środka, ŚRODKA POLSKI ! Mało tego, tym razem nie podróżowaliśmy rowerami, tym razem zaprzęgliśmy automobil. Dlaczego nie rowerami? Ponieważ tym razem podróżowaliśmy z dwójką małych Podróżników! Stasiem i Gabrysiem - synami brata Agnieszki. Jeden ma niecałe sześć lat, drugi jest od niego dwa lata starszy - ma lat osiem. Na rowerach nie śmigają jeszcze zbyt dobrze - uczą się, po podwórku dają radę :) Jednak wyprawa nasza jest oddalona od dobrych kilkadziesiąt kilometrów od celu.

czwartek, 29 lipca 2021

Rajd śladem Znaczka Turystycznego czyli spóźniliśmy się na imprezę ...


17 lipca 2021 roku odbył się I Rajd Znaczka Turystycznego organizowany przez Klub Rowerowy MUKS Tandem Gąbin. Już byliśmy zapisani na ten rajd od dłuższego czasu, niestety plany wzięły w łeb i nie udało nam się dojechać w terminie. Za to tydzień później główny organizator całego zamieszania kolega Maciej przyjechał do nas w odwiedziny - oczywiście na rowerze. Wybraliśmy się na poszukiwanie znaczków w województwie łódzkim a dokładniej do Piotrkowa, gdzie udało nam się zdobyć brakujące w naszej kolekcji Znaczki Turystyczne. Zwiedziliśmy przy okazji bardzo ciekawe Muzeum Piwowarstwa oraz pokręciliśmy się po Piotrkowie (ale o tym możecie przeczytać w notatce na Instagramie i "Twarzaku" - FB).

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Okolice Tuszyna na rowerze - relacja z wycieczki PTTK

 

Jak zapewne zauważyliście w tym roku wszystko jest z opóźnieniem. Wiosna przyszła z opóźnieniem, cieplejsze dni itd. Tak więc i my dostosowaliśmy się do tej “mody” i wystartowaliśmy z sezonem wycieczkowym z opóźnieniem.

O godzinie dziewiątej z kilkoma minutami wycieczka ruszyła ze stałego miejsca naszych zbiórek czyli Starego Rynku w Łodzi. Wycieczkę poprowadził kol. Andrzej, który wyznaczył dwie grupy uczestników z powodu licznego przybycia chętnych do wspólnej jazdy. Drugą grupę poprowadził kol. Rafał a całość wycieczki zamykała kol. Mirka.


poniedziałek, 30 września 2019

Rowerem po gminie Andrespol cz I

Poniedziałek (dzień po wycieczce) za oknem leje deszcz, uderzając ogromnymi kroplami o blaszany dach dając poczucie senności. Jednak jeszcze wczoraj mieliśmy piękną pogodę aby ruszyć rowerami na wycieczkę niedzielną z Łódzkim Klubem Turystów Kolarzy PTTK.

Zbiórka uczestników jak zwykle nastąpiła przed godziną dziewiątą w od lat tym samym miejscu, czyli przy Starym Rynku w Łodzi obok stacji wypożyczeń Roweru Miejskiego. Jednak tym razem było coś jeszcze. Od minionego piątku funkcjonuje w tym miejscu największe diabelskie koło z czteroosobowymi wagonikami (55 m. wysokości) skąd można podziwiać panoramę Łodzi. Dlatego tym razem śmiało mogliśmy powiedzieć, że spotykamy się pod wielkim kołem :)

poniedziałek, 18 września 2017

61 rajd urodzinowy ŁKTK - czyli kaniobranie

W piątkowe popołudnie razem z Agnieszką, Izą i Radkiem ruszamy spod wielkiego napisu nazwy popularnego centrum handlowego w Łodzi. Udajemy się trasą w kierunku zachodnim. Przejeżdżamy przez miejscowości Babice, Babiczki, Kazimierz, Puczniew, Mianów, Kałów i Góra Bałdrzychowska - gdzie robimy sobie mały postój podziwiając przepiękny zachód słońca nad zbiornikiem retencyjnym na jednej z odnóg rzeki Ner.  Przy włączonym oświetleniu wjeżdżamy w lasy księżomłyńskie. Po kilu kolejnych  kilometrach wśród klimatycznych lasów docieramy do cichej wioski Księże Młyny nad Wartą.

niedziela, 9 lipca 2017

Rowerem po Dolnym Śląsku cz. 1

Gdzie będziemy jechać wiedzieliśmy ale czy pojedziemy - tego nie byliśmy pewni prawie do końca. 25 maja wieczorem wracając do domu z pracy (oczywiście rowerem) zostałem potrącony przez samochód wyjeżdżający ze stacji benzynowej. Kierowca nie ustąpił mi pierwszeństwa.  Uczulony na różne zdarzenia na drodze udało mi się uniknąć większych konsekwencji. Niestety do kontaktu z pojazdem doszło, ja się przewróciłem i poobijałem. Najbardziej ucierpiał rower, obręcz wygięła się w paragraf, zgiął się widelec, kierownik ... A ja pojechałem do szpitala.

Po dwóch tygodniach zwolnienia lekarskiego, bardzo dobrej opiece, którą zawdzięczam Agnieszce doszedłem do siebie i zacząłem odzyskiwać sprawność. Agnieszce udało się uzyskać urlop w pracy! Ja również miałem zaplanowane wolne. Więc jedziemy!